• Wpisów:580
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:5 dni temu
  • Licznik odwiedzin:88 327 / 886 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


To smutne, że czasem kończy się coś, co jeszcze się dobrze nie zaczęło.

/Optymistka...
  • awatar Gość: @Tajemnicza i Optymistka: no tak, ale karyniarstwo należy tępić, to obowiązek!!!
  • awatar Tajemnicza i Optymistka: @gość: Na szczęście czytanie wpisów nie jest obowiązkowe :) /Optymistka...
  • awatar Gość: kiedy ty tu wreszcie przestaniesz karynić? Bo beka i wstyd!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Kłamstwo może zniszczyć zaufanie,
Kilometry mogą zniszczyć miłość,
Dwa słowa mogą zniszczyć przyjaźń,
a człowiek może zniszczyć drugiego człowieka.

/Optymistka...

 

 
Życie jest wredne, ale trzeba stawiać czoła przeciwnościom. Nie wiem sama dlaczego ale potrzebuje dużo miłości nie wiem czemu tak jest lecz wtedy właśnie czuję, że coś znaczę i jestem ważna. Czuję się wtedy taka kochana że świadomością, że mam tą miłość, która jest mi bardzo potrzebna. Nie wiem tak naprawdę dlaczego tak się dzieje po prostu potrzebuję dużo miłości, którą otrzymuję właśnie od niego od mojego skarba. Mimo tej odległości daje mi tą miłość, której jeszcze nie miałam, której cholernie potrzebuje i świadomości, że jestem potrzebna / Tajemnicza
 

 
Tak naprawdę czuję się jednym wielkimi problem, kłopotem dla wszystkich. Może jednak to tylko moja głowa, może tak nie jest ? Sama już nie wiem, czuję się niepotrzebna, niechciana. Niepotrzebna bo nie potrafię nikomu uśmiechu sprawić, niechciana bo wiecznie w domu są jakieś kłótnie. Nie mogę sobie nic zrobić ani się poddać tak naprawdę mam dla kogo żyć- dla niego, gdyby nie on i gdyby nie ona ( moja bff ) to nie wiem jak długo bym jeszcze pożyla na tym świecie. Nie wiem co się ze mną dzieje, ciągle chce mi się płakać tak jakoś bez powodu. Gdy jestem przy nim - przytuli mnie mocno do siebie to za chwilę przestaję płakać. Boli mnie cholernie ta odległość ale wierzę, że damy radę bo się naprawdę kochamy. Boli mnie odległość też między nią ale wierzę że nasza przyjaźń przetrwa. Sama nie wiem jak żyć ale staram się jako mogę nie poddawać. Nie wiem tak naprawdę co się ze mną dzieje nie znam odpowiedzi na to, ale jedno wiem mam ważne mi osoby przy sobie które mi zawsze pomogą. Dziękuję im za wszystko dosłownie za wszystko, ale cholernie się boję że ich stracę tak bez powodu lub przez odległość a tego bym nie chciała a jednak się boję. Odliczam każde chwilę do spotkania z nim z moim ukochanym by móc mieć go przy sobie jestem wtedy bardziej szczęśliwa nawet na odległość jestem szczęśliwa, że go mam bo to ten jedyny z, którym chce spędzić życie. Odliczam każdy miesiąc na spotkanie z nią bo to moja jedyna najlepsza przyjaciółka jaką mam. W domu ciągle kłótnie, w szkole nauczyciele... Nie radzę sobie, ale wiem że muszę żyć i dawać radę bo to dopiero początek a tyle jeszcze jest - całe życie/ Tajemnicza
 

 


Wiem, że czasem mnie nie rozumiesz, ale uwierz- jestem w tej samej sytuacji.

/Optymistka...
 

 


- Obiecaj mi, że nigdy więcej nie zrobisz sobie krzywdy.
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Nie chcę Cię okłamywać.

/Optymistka...
 

 


Chcę tylko zrozumieć, dlaczego zostawiłeś mnie akurat w momencie, w którym najbardziej Cię potrzebowałam...

/Optymistka...
 

 


- Kiedyś wiedziałem o twoich problemach wszystko. Teraz nie wiem nawet, czy je masz. Co się zmieniło?
- Ja.

/Optymistka...
 

 


Czasem się zastanawiam, co by było, gdyby mnie nie było i wtedy sobie przypominam, że muszę zostać, bo Ci obiecałam...

/Optymistka...
 

 


Szkoda, że wszystko się psuje akurat w momencie, kiedy myślisz, że wszystko się układa.

/Optymistka...
 

 


- Jesteś zazdrosna?
- Nie.
- To dlaczego zawsze się spinasz, kiedy ona jest z nami?
- Po prostu boję się, że mi Cię odbierze.

/Optymistka...
 

 
" Gdy już miała odchodzić z tego świata
On szybko przybiegł do niej i ją powstrzymał.
Nie pozwolił jej odejść - mieli być na zawsze razem "/Tajemnicza
 

 
/ Tajemnicza
 

 



- Nie dasz sobie rady bez niego, prawda?
- Nie dam, ale mu tego nie powiem.

/Optymistka...
 

 


- Nie jesteś na niego zła, że ostatnio więcej czasu spędza z nią?- zapytała zdziwiona.
- Nie- odpowiedziała spokojnie.
- Ale... Ale, dlaczego? Nie boisz się, że Cię zostawi?
- Boję się.
- Więc, dlaczego nic z tym nie zrobisz?
- Ponieważ chcę, żeby sam zdecydował. Nie chcę, aby był tylko, dlatego że dał słowo, że nigdy mnie nie opuści- uśmiechnęła się lekko.

/Optymistka...
 

 


- Pamiętasz, jak z nim siedziałaś na tej ławce?
- Pamiętam.
- A pamiętasz, jak się tu wspólnie śmialiście?
- Pamiętam i nigdy nie zapomnę.
- Ja też nie zapomnę. Byłaś wtedy taka szczęśliwa, pozytywna, a teraz?

/Optymistka...
 

 


- To przez Ciebie! Znowu coś zepsułaś! Znowu mam przez Ciebie problemy! Gdyby Cię nie było, byłoby lepiej, miałbym spokój...
- Nie martw się. Postaram się zniknąć, jak najszybciej...

/Optymistka...
 

 


Czasem patrzę na Ciebie i nie wiem, co Ci powiedzieć. To, że Cię nienawidzę, bo mnie zraniłeś, czy to, że mimo wszystko nadal Cię kocham?

/Optymistka...
  • awatar MyDreamsForever: Można jednocześnie kochać i nie nawidzieć ale to jeszcze bardziej boli...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Chcę żyć... Żyć tak, jakby Cię nigdy nie było.

/Optymistka...
 

 


Tęsknota- moment, kiedy ludzie uświadamiają sobie, ile znaczyła dla nich osoba, która odeszła.

/Optymistka...
 

 


Co robić?
Być cicho czy krzyczeć?
Pytać czy błądzić?
Oszukiwać czy mówić prawdę?
Dostrzegać czy udawać, że nie widzę?
Myśleć o Tobie czy zapomnieć?
Ufać czy nie?

/Optymistka...
  • awatar Gość: i tak mnie przecież nienawidzisz :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


- Dlaczego chcesz iść tam?
- Bo lubię to miejsce, w nim jestem sam.

/Optymistka...
 

 


- Zepsułaś mi kolejny związek- powiedział z udawanym wyrzutem.
- Co tym razem zrobiłam źle?- westchnęła.
- Nic. Podobno za dużo z Tobą rozmawiałem- zachichotał.
- Twój związek się rozpadł, a Ty się śmiejesz?- zdziwiła się.
- Tak, ponieważ coś sobie uświadomiłem- uśmiechnął się.
Dziewczyna patrzyła na niego pytająco.
- A mianowicie to, że te poprzednie związki nic nie znaczyły, bo tak naprawdę kocham tylko Ciebie- wciąż się uśmiechając, pocałował ją.

/Optymistka...
 

 


- I znowu to samo. Otępienie, smutek, pustka... Co z tym zrobić, jak walczyć?
- Z tym się nie walczy, to trzeba przejść.

/Optymistka...
 

 
/ Tajemnicza
 

 


Nawet nie zauważyłam, kiedy pojawiła się pomiędzy nami więź, z którą ciężko jest żyć bez Ciebie.

/Optymistka...
 

 
" Ciesz się tym co masz,
Życie jest za krótkie by się dołować ! Trzeba walczyć do samego końca, a kiedyś się ułoży " / Tajemnicza
 

 


Kiedyś mnie rozumiałeś, teraz już nie.
Wcześniej dogadywaliśmy się, jak mało kto, teraz nie potrafimy już nawet rozmawiać.
Kiedyś kłóciliśmy się sporadycznie, teraz nie ma dnia bez kłótni.
Wcześniej coś do mnie czułeś, a teraz...?

/Optymistka...